poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Zamiast krótkiego urlopu zostałam przez mojego pracodawcę obdarowana całkiem długim wolnym. Nie cieszę się tak do końca bo wiem, że potem będę miała ciężki okres w pracy skoro tyle wolnych dni zostało skumulowanych teraz zamiast równomiernie rozłożonych przez cały miesiąc. Ale z grafikiem się nie dyskutuje więc trzeba korzystać.
Różnie to korzystanie wychodzi niestety. Wyjęłam farby akrylowe z zamiarem malowania ale czuję się tak jakby całe umiejętności ze mnie wyszły.


 Zabrałam się więc za inny rodzaj malowania i wykańczam nowe wcielenie komody z IKEA. Na początku była czarna, potem biała a teraz będzie niebieska. Takie malowanie mi na szczęście wychodzi :-)


W naszym domu zawsze coś się musi dziać i teraz zmiany dopadły balkon. Jesteśmy w trakcie kładzenia nowych kafli. Oczywiście wszystko jak zwykle Karol robi sam. Już nie mogę się doczekać nowego wcielenia naszego balkonu. Koty też bo teraz często nie mogą przebywać na balkonie co je bardzo smuci. Zresztą ja też uwielbiam jak w taką pogodę drzwi na balkon są otwarte. Nie wyobrażam sobie mieszkać bez balkonu - bez zabezpieczonego dla kotów balkonu :-)

piątek, 24 kwietnia 2015

A wieczorem...

Kiedy noc zapadnie nad światem siądziemy mój kocie razem.
W twoim królestwie wśród dachów będziemy słuchać nocnych ptaków.
Razem z księżycem, gwiazdami będziemy mruczeć szczęśliwi.

środa, 22 kwietnia 2015

Zabawa kolorami

Tak dla odmiany namalowałam obrazek lewą ręką. Okazało się, że choć trochę trudniej to też jest fajnie :-) Używanie niedominującej ręki to świetne ćwiczenie dla mózgu wiec warto to robić jak najczęściej.
I used my left hand to paint this picture. I am right-handed so it is a little harder. But it's still good fun :-) 

piątek, 17 kwietnia 2015

Piękny kawałek świata

Ostatnio znowu miałam okazję odwiedzić Karpacz i okolicę. To był krótki firmowy wypad ale i tak odetchnęłam innym powietrzem i nacieszyłam oczy widokami. Dobrze jest czasem opuścić miasto i popatrzeć na takie cudne widoki. Tym bardziej jeśli nie trzeba przy tym wspinać się na szczyty. 

Te zielone drzwi i psisko to Karpacz



A to już troszkę za Karpaczem

 Taki widok na Śnieżkę po wyjściu na ganek - marzenie.
Choć z drugiej strony domu był ogród to chyba spędzałabym czas właśnie na ganku. I kiedy tylko pogoda by pozwoliła to piłabym na nim poranną kawę. Zresztą każdą inną też :-)













Kuszące - taka miejscówka z widokiem na góry na własność....