poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Migawki ze spaceru

W tym roku mamy piękną pogodę w Wielkanoc więc wczoraj zaliczyliśmy rodzinny spacer
w towarzystwie trzech psów Ady, Zbója i Cezara.
Yesterday the weather was great so we went for a walk with my family
and their three dogs Ada, Zbój and Cezar.


Bardzo lubię tereny w okolicy domu moich rodziców.
Przez pola płynie rzeczka, którą wiele razy fotografowałam
a i tak za każdym razem jak jestem z aparatem nie mogę się jej oprzeć.
I realy like the area around my parents  village.
This little brook I photographed many times
but I do it again every time when I have my camera with me.





Poza tym jest wyrobisko piasku, które też jest całkiem malownicze
a do tego jest ulubionym kąpieliskiem psów. 
This is the place where all dogs like to swim.


Nie wiem jak to się stało ale nie mam zdjęć Ady - owczarki niemieckiej taty,
sfotografowałam tylko kudłatego Zbója i czarnego Cezara - psy rodziny mojej siostry.
This shaggy dog is Zbój and black swimming dog is Cezar.



Wszystkie psy pełne entuzjazmu biegały po polach.
Cezar jest najmłodszy i jest wulkanem niewyczerpanej energii.
Zbój jest już starszym psem ale też chętnie brykał.
Cezar is joung and full of inexhaustible energy.
Zbój is quite old but he still loves long walks.



Oprócz tego upolowałam takie widoki.
Here are more photos I took on the walk.






czwartek, 17 kwietnia 2014

Coś na drobiazgi

Ten rok nie zaczął się dla mnie dobrze jeśli chodzi o twórczość. Wbrew pozorom nadmiar wolnego czasu, który miałam przez dwa miesiące nie rozbudził mojej weny. Wręcz przeciwnie miałam wrażenie, że cokolwiek robię to mi nie wychodzi a moja prokrastynacja szalała na całego. Na szczęście wygląda na to, że powoli odkopuję się z tego stanu. Cieszy mnie to bo nietworzenie prowadzi u mnie do frustracji. Ostatnio humor poprawiły mi takie trzy pudełeczka na drobiazgi.

Czarna kotka - drewniane pudełko na herbatę
Black kitty - wooden box for tea



Na dachu - drewniane pudełko 
On the roof - wooden box



Dwa koty - drewniane pudełko
Two cats - wooden box


poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Na podwórku

Wyszłam dziś na chwilę z aparatem przed blok. Pogoda dziś jest zmienna - co chwilę pada, zaraz potem świeci słońce. Wszystko jest za to niesamowicie zielone, intensywne i piękne. Lubię nasze osiedle bo mimo, że to bloki ma taki kameralny klimat. Widok z obu okien mam na zielone drzewa i inne budynki. Jest tu spokojnie i cicho bo jesteśmy odsunięci od głównych dróg.
There are few photos I took today just before my block of flats. I really like my estate because it is green and quiet.



Niby mlecze to chwasty ale ja uwielbiam kiedy kwitną te małe słoneczka.






sobota, 12 kwietnia 2014

Naszkicowane

Po pierwsze dziękuję Wam za słowa wsparcia dla Bazylka. Leży wtulony we mnie kiedy to piszę. Jest przekochanym kocurem. Jeździmy z nim Bazylka do świetnego chirurga. Niestety z tego co mówi próba wycinania skończyłaby się wielką niegojącą raną a i trudno byłby wyciąć wszystko bo tam zaraz jest kręgosłup. Ja jestem daleka od męczenia Bazyla na siłę skoro wet mówi, że nie ma szans aby się taki zabieg udał. Ten guz jest większy niż moja dłoń i wciąż się powiększa :-( Dlatego obserwujemy Bazylka i mam tylko nadzieję, że nie przegapię momentu kiedy zacznie być źle :-(

Po drugie miło mi bardzo bo kilka nowych osób odezwało się w komentarzach - witam Was serdecznie i mam nadzieję, że będziecie dalej zaglądać do efki i kotów :-)

A teraz żeby nie było za smutno to kilka kocich szkiców z ostatniego okresu. Ja najbardziej lubię śpioszka na dywanie. Czy Wasze koty też się tak rozkładają na środku podłogi?
Here are some of my latest cat sketches. My favourite is cat  sleeping on the carpet. My cats love to sleep in the middle of the floor.








Smutny dzień inspirowany przez Pomarańczowego kota 
Sad day inspired by Pomarańczowy kot



Spotkanie pod księżycem / Meeting under the moon