niedziela, 15 maja 2016

Piątka nr 2

Kiedy rok temu pobiegłam w Biegu Firmowym pisałam, że nie wiem czy jeszcze kiedyś wystartuję na jakiejś imprezie. I oto proszę znienacka minął rok i wczoraj przebiegłam te pięć charytatywnych kilometrów po raz drugi. Pogoda była świetna do biegania. Tym razem wystartowało 4765 osób. Bieg się rozrasta i drużyny liczyły nie cztery a pięć osób. Więcej uczestników to oczywiście więcej pieniędzy na pomoc chorym dzieciom :-)
Yesterday I run my second Charity Race for Companies. It was bigger event than year ago and it was real fun. I am very happy that I could be a part of it. All teams of five employees must covered the distance of 25 km in a 5x5 km relay race.

W tym roku dostaliśmy cudne, niebieściuchne koszulki.
Będzie dla mnie fajną i przydatną pamiątką mimo, że w niej nie biegłam.
Mieliśmy swoje "firmowe" koszulki.
Oczywiście jest też medal :-)
My souvenirs - beautiful, blue t-shirt and medal.
This year we had our company t-shirts too.


Przez całą imprezę wspierał mnie Karol :-)
My Karol is always with me :-)


czwartek, 12 maja 2016

Daleko od miasta

Zdecydowanie za rzadko udaje mi się uciec od miejskiego życia.
A przecież takie niebo można by oglądać bez końca.






A w takie poranki zawsze wstawałoby się wcześnie.




Szum strumienia nigdy by się nie znudził.



I można by bliżej poznać okolicznych mieszkańców.


Oby jak najwięcej takiego spokoju, ciszy i relaksu.

wtorek, 3 maja 2016

Ciąg dalszy majówki

Mimo zapowiedzianego deszczu udaliśmy się dziś na poszukiwanie jazu rędzińskiego. Byliśmy już kiedyś w tym miejscu na rowerach a niedawno próbowaliśmy je znaleźć na pieszo. Jak, że się nie udało dziś znowu ruszyliśmy na rowerach. Las Pilczycki  to zachwycające miejsce. Dziś niestety deszcz pokrzyżował nam plany i wycieczka była trochę krótsza niż planowaliśmy. Ale na szczęście to blisko i na pewno nie raz jeszcze tam pojedziemy. 




Las jest zachowany w bardzo naturalnym stanie, widać bardzo dużo działalności bobrów. Spotkany dziś pan opowiadał, że spotkania z sarnami i dzikami to normalna sprawa. My takich zwierzaków wprawdzie nie spotkaliśmy ale i tak zachwycaliśmy się lasem. Te zdjęcia zrobiłam w marcu podczas spaceru dlatego jeszcze tak mało zieleni. Musiałabym się tam kiedyś wybrać na łowy typowo fotograficzne bo te wszystkie zdjęcia to takie przy okazji telefonem.




poniedziałek, 2 maja 2016

Witaj maj

Wczoraj wystartował maj. Niestety jak zwykle nie załapałam się na długi weekend i dziś idę do pracy. Ale wczoraj było cudnie. 10 km po parku przypomniało mi dlaczego bieganie jest fajne. Pełen luz, relaks i zachwyt widokami. Zazwyczaj w głębi duszy siedzi mi głos, który mówi, że powinnam biec szybciej ale wczoraj udawało się go skutecznie uciszyć. Było pięknie :-)


Na deser spacer. I jak tu nie lubić maja :-)




czwartek, 28 kwietnia 2016

Smacznego

Sześć kotów trudno ująć na jednym zdjęciu. 
Jedzenie to chyba jedyna szansa na kocią bandę w komplecie.