sobota, 3 grudnia 2016

Przedświątecznie czyli efka i koty na kiermaszu :-)

Dziś zaczął się kiermasz Ręki Dzieła Fest w kinie Nowe Horyzonty - mam tam swój kolorowy, koci  kącik. Dziś odwiedziły mnie przemiłe osoby - dziękuję Wam za wizytę i przesympatyczne spotkania. Własnie dlatego  było warto wziąć udział w imprezie :-)
Przede mną jeszcze trzy dni - niedziela i następny weekend. Więc zapraszam serdecznie jakby ktoś jeszcze miał ochotę spotkać efkę na żywo. Nasze koty niestety zostają w domu ale na pocieszenie są koty rękodzielnicze :-)



środa, 23 listopada 2016

Ręki Dzieła Fest 2016

Chciałabym Was serdecznie zaprosić na świąteczny kiermasz Ręki Dzieła Fest. Już po raz szósty organizuje go Fundacja Paliwo Artystyczne w kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu w dniach 3-4 oraz 12-13 grudnia. W tym roku będę tam także ja ze swoimi kociorzeczami. Przyznaję, że mam lekką tremę jako, że to mój pierwszy taki duży kiermasz. Będzie spora konkurencja i muszę sobie mocno tłumaczyć, że moje prace też pasują do takiej imprezy bo czuję się mocno nieprofesjonalnie patrząc na innych wystawców. Mam nadzieję, że wszystko wyjdzie dobrze :-)
Jeśli będziecie we Wrocławiu to serdecznie zapraszam w odwiedziny - moje stoisko będzie na pierwszym piętrze :-)

środa, 16 listopada 2016

Chorowania ciąg dalszy

Nie za szczęśliwa ta jesień dla mnie. Znowu jestem chora. Tym razem dopadła mnie angina. Poza kiepskim samopoczuciem doskwiera mi to, że nie mogę biegać przez to ciągłe chorowanie. Na pocieszenie zostają mi okłady z kotów, które całkiem chętnie o mnie dbają :-)

 

wtorek, 1 listopada 2016

Październikowe niebo

Ostatni weekend października spędziliśmy na wycieczce do Warszawy. Jechaliśmy tam samochodem i jako pasażer mnóstwo czasu wpatrywałam się w niebo. Pogoda była zmienna a to co się działo na niebie przepiękne :-)

wyjazd z Wrocławia w ciemnych chmurach


po drodze słońce, błękit i baranki 


cel naszej podróży już blisko - na końcu tęczy 


w Warszawie też pięknie - Wisła i stadion


na drugi dzień niebo także zachwycało
widok na Centrum Kopernika z ogrodów BUW


a za chwilę bardziej szaro


no i powrót do domu - kierunek niebo


coś wspaniałego - człowiek by nie wymyślił takiego piękna


a do Warszawy pojechaliśmy na koncert - był fantastyczny


i tak na zakończenie hotelowy kotek
bo w końcu to blog o kotach 

piątek, 28 października 2016

Wrocławska jesień

Mieszkam we Wrocławiu prawie od dziewięciu lat i ciągle sprawia mi przyjemność spacerowanie po nim. Na co dzień jeżdżę samochodem i do tego mieszkam na uboczu a pracuję poza Wrocławiem. Tym bardziej się cieszę gdy trafi się taki dzień jak dziś gdy miałam okazję trochę pochodzić i pocieszyć się jesienią.



Zakręt w boczną uliczkę i już inny świat.



A Bury kot też się cieszył z jesiennego spaceru :-)