niedziela, 16 września 2018

Kanapowe życie

Kiedy siądę na kanapie zaraz zaczyna się oblężenie.
Różne konfiguracje ale zazwyczaj co najmniej trzy koty siedzą razem z nami.


Jovi uwielbia tak na mnie leżeć.


Jak widać nie dla wszystkich starcza miejsca na kanapie :-)


niedziela, 9 września 2018

Słodko-gorzko-nadbałtycko

Udało nam się wyrwać na klika dni nad morze. Karol trochę służbowo a ja całkiem rekreacyjnie.  Niestety z wielkim żalem muszę stwierdzić, że odechciało mi się urlopów nad naszym morzem. Kolejny raz się nacięliśmy na kwaterach. Starannie wybraliśmy miejsce na nocleg, zamówiliśmy pokój z dużym łóżkiem i łazienką. Na miejscu facet prowadzi nas do pokoju z dwoma kanapami i stwierdza, że ma tylko taki pokój. To co mnie zdenerwowało to fakt, że dla niego to było ok. Dziwił się, że my pierwsi mamy z tym problem. Dla niego pokój to pokój. Przeprosiny? Zapomnieć można. Znaleźliśmy na szczęście inny nocleg. Super nie było ale dwie noce można było przeżyć. Blisko morza i tego się trzymaliśmy. Wifi na kwaterach - jeszcze nie założyliśmy, coś nie działa itp. Jedzenie wege? Polecamy pierogi czyli wegetarianin jeszcze coś zje ale weganin to już jest bez szans. Kibelki przy plaży w wakacje owszem są ale teraz tylko w knajpch. Plaża w Jantarze była obrzydliwie zaśmiecona. Smutno mi trochę bo zawsze broniłam wyjazdów nad morze kiedy ktoś mówił że "lepiej do Chorwacji jechać". Dobrze, że mój ukochany Bałtyk to nie tylko Polska i jeśli zatęsknię pojadę choćby do Niemiec.

Na szczęście bylo morze, zapach, szum. Piasek pod stopami i muszelki.
Cudne zachody słońca. Obłędnie pachnące sosnowe lasy. 
Piękna pogoda i lenistwo. 






W Kątach Rybackich jest nie tylko morze ale i port na Zalewie Wiślanym.



Mieliśmy okazję pierwszy raz przeprawić się promem na Wiśle w drodze do Gdańska.





Na koniec wpadliśmy do Gdańska, który bardzo mi się spodobał.
Starówka jest przepiękna a jej położenie nad rzeką jest w pełni wykorzystane.
Zwiedziliśmy też statek muzeum Sołdek - naprawdę warto.



czwartek, 30 sierpnia 2018

niedziela, 19 sierpnia 2018

"Bezdomniaki proszą o gryzaki"

Zobaczcie jaka fajna akcja:


Bezdomniaki proszą Was o gryzaki!
Psy i koty w schroniskach tak samo potrzebują zabawek, jak zwierzaki, które mają własny ciepły kąt i kochającego opiekuna. Codzienność bezdomniaków to szare, smutne boksy i wypatrywanie człowieka, który zechciałby podarować im dom. Możemy im ten czas umilić i podarować trochę rozrywki! Jak? Fundując im nie tylko karmę czy przysmaki, ale także zabawki. Są one niezbędnym elementem wychowania i socjalizacji każdego zwierzaka. W czasie akcji "Bezdomniaki proszą o gryzaki" możesz podarować piłkę, szarpaka czy pluszową myszkę dla podopiecznych ponad 70 schronisk i fundacji z całej Polski!

Cały proces trwa zaledwie chwilę: każdy internauta, który chce pomóc może w szybki i łatwy sposób zakupić dla nich niezbędne produkty (piłki, drapaki, gryzaki, szarpaki, myszki, wędki i inne akcesoria), fundacja zajmuje się ich przesyłką, a każda organizacja, która podjęła współpracę w ramach akcji, otrzymuje paczkę z wszystkimi zakupionymi przez darczyńców artykułami.