środa, 8 sierpnia 2012

Latka lecą


Kiedy Jovi zamieszkał z nami cztery lata temu bardzo potrzebował bliskości innego kota. Jego brat szybko poszedł do nowego domu a Bazyl zaadoptował Joviśka. Maluch nie odstępował swojego "taty", który dzielnie dawał się nawet ssać. Z czasem Jovi wyrósł ze ssania i teraz najczęściej śpi sam. Ale z Bazylem łączy go wyjątkowa więź. Mimo, że już jest dorosłym kocurem wciąż lubi podetkać Bazylowi łebek do wylizania. Ewidentnie chodzi się do niego przytulać. Trudno się nie rozczulić patrząc na tą kocurkową przyjaźń.

21 komentarzy:

  1. Fakt, że te kocie związki są wyjątkowe :). A przecież ludzie nie mają monopolu na przyjaźń :)... Cudnie Jovi urósł :)!. A Bazyl jest fantastycznym "tatkiem" :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joviś jest naszym największym kotem w tej chwili - faktycznie cudnie urósł :-) Bazyl to kochany kot o dobrym sercu - i dla kotów i dla ludzi.

      Usuń
  2. Pięknie:-) Życzymy wielu wspólnych dni:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo - oby było ich jak najwięcej.

      Usuń
  3. Rozczulają mnie te kocie przyjaźnie :) U mnie takim tatkiem jest Filipek :))
    Wielu takich pięknych rocznic dla obojga !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie to już w ogóle widać związek kocurków :-) Kloniki są niesamowite :-)

      Usuń
  4. Do troskliwego, wyrozumiałego Tatki, zawsze chce się przytulić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ten dobry Tatko potrafi też pogonić kota :-)

      Usuń
  5. Ale wzruszająca kocia miłość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochane z nich chłopaki - nie dość, że przytulaste ze sobą to i do nas bardzo lubią się miziać :-)

      Usuń
  6. Piękna taka przyjaźń :-)
    A szczególnie pojawia się
    jak takie małe przyjdzie do domu i potrzebuje opieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem na czym to polega ale często słyszę o tym jak opiekuńcze potrafią być kocury. U nas jeszcze taką opiekuńczością wykazała się Lenka w stosunku do tymczasów.

      Usuń
  7. To prawda, trudno sie nie rozczulać :)
    Pięknie razem wyglądają:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocurki dziękują za komplement :-)

      Usuń
  8. Wzruszające to jest :) Ostatnio łatwo się wzruszam ale jak tu pozostać obojętnym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na blogu :-) To prawda - można się łatwo wzruszyć patrząc na takie zachowania zwierzaków.

      Usuń
  9. Zazdroszczę tym wszystkim... nie, tym razem nie balkonu :)... ale tym, którzy mają to szczęście być opiekunami większej gromadki zwierzaków. Nie piszę tego, że popieram kolekcjonowanie zwierzą, ale z myślą o moim Mefisto, któremu przydałby się kompan. Jeszcze nie mogę sobie na to pozwolić, ale czuję, że pewnego pięknego dnia przyniosę do domu jakąś znajdę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie uważam, że kotom lepiej jak mają nie tylko ludzkie towarzystwo. Ale nic na siłę. Jak będziesz miał się dokocić to i kot się znajdzie. Czasem trzeba na wszystko czasu. A z tego co czytałam Mefisto ma sporo interakcji z innymi zwierzakami :-)

      Usuń
  10. Jaki maleńki był.. :)
    Lubie takie kocie historie, Bazyl swoją drogą strasznie troskliwy musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joviś trafił do nas jak miał trzy miesiące :-) A Bazyl ogólnie jest bardzo przytulaśnym kotem :-)

      Usuń
  11. Piękne te zdjęcia :) bardzo rozczulające :)

    OdpowiedzUsuń

Nakarm koty - zostaw komentarz :-)
Feed the cats - leave a comment :-)