środa, 13 czerwca 2012

Na nerwy :-)

Nie spodziewałam się tego ale poddałam się atmosferze i wczoraj kibicowałam polskiej reprezentacji. Nie na moje nerwy to rozrywka. Więc dla uspokojenia wzięłam szkicownik i jednym okiem patrząc na mecz coś tam sobie szkicowałam. Wyszły z tego nie tylko koty. Na pierwszym szkicu jest też pies a na drugim konie - piszę bo to wcale nie jest oczywiste :-)



Na koniec małe wspomnienie z zimy odnalezione w szkicowniku

6 komentarzy:

  1. A ja mam problemy z komentowaniem ...wrrr...
    nie wiem czy u mnie Internet , czy blogger...

    Kotki i piesek , jest ok.
    Koniki muszę przemyśleć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha im dłużej na koniki patrzę to myślę, że powinnam nazwać je psami :-)
    Mój blogger działa bez zarzutu. Mam nadzieję, że Twój w końcu też zacznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był jakiś wirus, mały, uciążliwy.
      Zlikwidowałam.
      Jednak program antywirusowy jest potrzebny...

      Raczej na kucyki wyglądają :-)

      Usuń
  3. Bardzo uspokajające rzeczywiście:-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale Cię rozumiem :).
    Na co dzień nie oglądam meczy w TV, jeśli już to na żywo.
    Ale tym razem zrobiłam wyjątek i zgrzytałam zębami ze zdenerwowania :).
    Koniki są rozmiarów konia, za nic nie możesz ich nazwać psami :))))

    OdpowiedzUsuń

Nakarm koty - zostaw komentarz :-)
Feed the cats - leave a comment :-)